Nowi Hajdamacy

Już wiemy do czego służą ukraińscy żołnierze LITPOLUKRBRIG-u stacjonujący w Lublinie! Do osłaniania manifestacji Towarzystwa Ukraińskiego, na których czyta się antypolskie strofy Szewczenki, sławiące mordowanie Polaków!

A kiedy Kresowianie protestują - polska (?) policja pomaga... Ukraińcom w przepędzaniu Polaków z polskiej (jeszcze...) ziemi!

Czytanie Szewczenki2

 

Czy uhonorowany w Lublinie własnym skwerem XIX-wieczny ukraiński poeta był antypolski? Nie jest to bynajmniej pytanie z zakresu historii literatury, skoro przedstawiciele obu narodów o mało nie pobili się o Tarasa Szewczenkę i wydźwięk jego utworów.

Dał Ukraińcom literaturę, ale...

Do zajścia doszło podczas zorganizowanego przez Towarzystwo Ukraińskie czytania poezji Szewczenki na jego 203 urodziny. Romantyczny twórca uważany jest na Ukrainie za wieszcza, oczywiście znakomicie znał język polski, jednak w swoich utworach, w tym w najsławniejszym poemacie, „Hajdamacy”, poświęconym XVIII-wiecznemu krwawemu buntowi chłopskiemu, Koliszczyźnie - sławił rzezie, jakich czerń kozacka dopuściła się na ludności polskiej, co wywołuje zdecydowane protesty środowisk kresowych przeciw honorowaniu tego twórcy. Ukraińcy chcą jednak skupiać się na innych wątkach tej poezji. - Te strofy pokazują m.in. jak z cierpienia losu ruskiego pańszczyźnianego chłopa można wznieść się na prawdziwe wyżyny ducha – tłumaczył Andrzej Sawarycz z Towarzystwa Ukraińskiego. - To Szewczenko wprowadził język ukraiński do światowego obiegu kultury na etapie kształtowania narodu i państwa ukraińskiego – dodaje dr Grzegorz Kuprianowicz, lider TU w Lublinie.

A może Sprawiedliwi Ukraińcy?

Antypolskich wątków w jego twórczości – nikt jednak komentować nie chce. Kiedy zaś lubelscy Kresowianie przyszli na uroczystość z wybranymi cytatami – zostali zaatakowani przez zgromadzonych Ukraińców, zaś interweniująca nader licznie policja... na początek zajęła się zasłonięciem transparentu ze strofą: „Więc szanujcie się, złe Lachy, Wściekłe psy: wytracać” - choć jako żywo, to też przecież poezja Szewczenki. Oberwało się nawet próbującej nagrać całe zdarzenie ekipie telewizyjnej. - Nasza akcja miała charakter pokojowy i merytoryczny. Po prostu, chcieliśmy przypomnieć i szczególnie zaakcentować te fragmenty poezji Szewczenki, w których bardzo wyraźnie wpisywał się on w kult oprawców i zbrodniarzy, podsycając bardzo silnie element antypolski – tłumaczy lider lubelskich Kresowian, Zdzisław Koguciuk. Jak przypomniał, od ponad roku Rada Miasta przewleka zajęcie się obywatelskim projektem uchwały w sprawie przemianowania Skweru Szewczenki na Skwer Sprawiedliwych Ukraińców, czyli tych, którzy ratowali Polaków m.in. podczas Rzezi Wołyńskiej. - Szewczenko nie miał nic wspólnego z Lublinem, a wobec polskiego narodu był wrogi. Lepiej dla wzajemnego pojednania, opartego na prawdzie uhonorować tych, dzięki którym żyje wielu dzisiejszych mieszkańców naszego miasta – uważa Koguciuk.

W tym kontekście działania mniejszości ukraińskiej w Lublinie, dodatkowo osłanianej przez polską (?) policję i panoszące się w Polsce ukraińskie wojsko - trudno określić inaczej, niż jako prowokację.

 

(red)