Bandera to nie Piłsudski!

Odwołania doradzającego prezydentowi Żukowi w sprawach międzynarodowych Krzysztofa Stanowskiego domagają się środowiska kresowe – nie tylko lubelskie. Skandal wybuchł po wywiadzie udzielonym przez byłego wiceministra spraw zagranicznych “Gazecie Wyborczej”.

Stanowski page 001

Stanowski odniósł się w nim do wypowiedzi ministra Witolda Waszczykowskiego, który pytany o perspektywy integracji europejskiej Ukrainy zapowiedział, że “z Banderą do Europy nie wejdzie”. “A jak pan by się poczuł, gdyby na przykład Litwini powiedzieli nam, że z Piłsudskim to my do Europy nie wejdziemy?” - oburzył się Stanowski, a zdaniem Kresowian postawił w ten sposób znak równości między marszałkiem Polski i naczelnikiem państwa, a zbrodniarzem-ludobójcą, odpowiedzialnym za zorganizowanie Rzezi Wołyńskiej i planowej eksterminacji nieukraińskiej ludności Kresów (i swoich ukraińskich przeciwników), w wyniku której wyjątkowo okrutną śmierć poniosło ok. 220 tysięcy Polaków.

- To nie tylko nadużycie i manipulacja, obraźliwa dla pamięci marszałka Piłsudskiego, ale także przede wszystkim kolejna próba umniejszenia ogromu zbrodni Bandery. Nie można godzić się na publiczne oplatanie antypolskich bzdur w rodzaju „UPA to tylko takie ukraińskie AK” albo „Bandera nie różnił się od Piłsudskiego”. Zbrodnię trzeba nazywać zbrodnią, a wzajemne relacje z Ukrainą budować na prawdzie, przede wszystkim prawdzie historycznej – uznaje Powiernictwo Kresowe.

Apelujemy do prezydenta Krzysztofa Żuka o odcięcie się od wypowiedzi swojego współpracowanika i zdymisjonowanie Stanowskiego.

 

Konrad Rękas, prezes

Powiernictwa Kresowego